Borowik Bachowice - Wisła Łączany



W niedzielne popołudnie Wisła wybrała się na mecz do Bachowic, skąd przywiozła jeden punkt. Wynik spotkania ustalony został już w pierwszych minutach. Najpier na prowadzenie wyszli gospodarze, którzy po zdobyciu rzutu karnego zamienili go na bramkę. W 9 minucie Janiczek prowadzi piłkę prawą stroną, daleko dośrodkowywuje, do piłki dobiega Kozioł Dawid który głową umieszcza piłkę w bramce, tym samym doprawadza do remisu. Dobry mecz zagrał Starowicz, który kilka razy uchronił Wisłę przed przegraną. Obie drużyny zażarcie walczyły, bowiem mecz był traktowany jako derby. 32 minuta rzut wolny obok lini bocznej wykonuje Wawro, dorzuca piłkę i o mały włos.. ale przeleciała obok dłuższego słupka. Po zmianie stron, zaraz po gwizdu rozpoczynającym drugą połowę Fliśnik zostaje sfaulowany i niestety musi opuścić pole walki. Na boisku pojawia się Makowski. W 55 minucie spotkania kolejną niesamowitą interwencją ukazuje się Starowicz, który broni strzał z 5 metrów. Wisła mogła jeszcze zdobyć bramkę, dwie sytuację miał Kozioł Dawid, najpierw nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, a później uderzył w poprzeczkę. Okazję miał również Pomietło, który miał stuprocentową sytuację sam na sam... a Makowski również chybił. Wynik spotkania nie uległ zmianie. Wisła przywiozła jeden punkt.
Zapraszamy na kolejny mecz, który odbędzie się w niedziele o godzinie 16:00, przeciwniekiem Wisły będzie Olipia Chocznia.

Wisła Łączany - Skawa Jaroszowice



W niedzielne popołudnie Wisła Łączany pokanała na swoim boisku Skawe Jaroszowice 5:2 . Pierwsza połowa wcale nie wskazywała na wygraną, goście zaaplikowali dwa gole dając sobie prowadzenie. Już od pierwszych minut to Skawa wypracowała sobie więcej okazji niż Wisła. W 4 minucie po kombinacyjnej grze w środku pola i podaniu do przodu zawodnik Jaroszowic oddaje strzał z 25 metrów jednak niecelnie. Kolejne minuty, znowu szczęście piłka ląduje obok lewego słupka. Brak walki w szeregach Wisły, błedy w obronie, Jaroszowice zdobywają swoją pierwszą bramkę w 10 minucie. Swoich sił na wyrównującą bramkę próbuje Oleksy, ale strzał jaki oddał w najmniejszym stopniu nie zagrażał bramkarzowi gości. Kolejny nie celny strzał oddaje Wawro. 32 minuta drugiej połowy, nie groźna akcja gości, zawodnik mija obrońców i oddaje strzał, zdobywając drugą bramkę dla swojej drużyny.36 minuta żółtą kartkę dostaje Michał Kutermak.  Jeszcze przed przerwą swoich sił próbuje Bernaś, piękny strzał ale znowu zabrakło szczęścia. Po zmianie stron Wisła wzieła się do pracy. W 64 minucie dominik Janiczek po wrzucie Rafała Wawro mija dwóch obrońców i pakuje piłkę po długim rogu. Dwie minuty później wrzutka Roberta Smyraka, zawodnik gości odbija piłkę ręką w konsekwencji arbiter pokazuje na wapno, okazji nie zmarnował Dominik Janiczek, który wyrównuje wynik. W 74 minucie po akcji lewą stroną, dośrodkowywuje Robert Smyrak, piłkę przejmuje Rafał Wawro, który spokojnie umieszcza futbolówkę w bramcę, wyprowadzając Wisłę na prowadzenie. 3 minuty później po podaniu Rafała Wawro do Mikołaja Makowskiego, który spokojnie mija obróńców, wystawia piłkę Janiczkowi, ten dogrywa do Oleksego, który nie marnuje sytuacji. Wisła prowadzi 4:2. Ale to nie koniec, w 84 minucie po samodzielnym rajdzie prawą stroną Mikołaj Makowski strzela bramkę po długim rogu zamykając wynik. Wisła po ciężkim meczu wygrywa 5:2. Gratulujemy! Następny mecz już w niedziele. Wisła wybierze się na mecz do Bachowic, gdzie mzierzy się z miejscowym Borowikiem. Serdecznie zapraszamy wszystkich wympatyków do dopingowania swojej drużyny!

Łysa Góra Zawadka - Wisła Łączany



Nasz rywal przed spotkaniem miał na koncie 2 porażki strzelając przy tym 1 bramkę i tracąc aż 10. Wisła miała wygrać ten mecz pewnie i początek spotkania nie zapowiadał innego scenariusza bo po 5 minutach prowadziliśmy 1:0, Rafał Wawro przechwycił piłkę w środku pola wypuszczając Dawida Kozioła na samotne spotkanie z bramkarzem gości i ten pewnym strzałem w długi róg bramki dał prowadzenie. Wydawało się,że mecz jest pod kontrolą,ale po 25 minutach drużyna gospodarzy dporowadziła do wyrównania a tuż przed przerwą wyszła na prowadzenie. W szatni było nerwowo,ale przerwa poskutkowała i nasza drużyna zmotywowana wyszła na 2 część spotkania. Po 5 minutach mogliśmy cieszyć się z prowadzenia, najpierw w 47 minucie pięknym strzałem z "woleja" popisał się Daiwd Kozioł a 3 minuty później rzut karny na bramkę zamienił Dominik Janiczek . Mecz się uspokoił nasza drużyna zaczęła panować na boisku i bramki wydawały się tylko kwestią czasu w 65 minucie niezawodny Dawid Kozioł skompletował Hat-tricka. Nie minęło kilka minut i widzieliśmy odpowiedz Zawadki, strata w środku pola i kontaktowy gol autorstwa grającego trenera Łysej Góry. W 90 minucie Rafał Wawro pozbawił złudzeń drużynę przeciwną przypieczętowując wygraną naszej Wisły. Zwycięzców się nie sądzi, inkasujemy kolejne 3 pkt i gramy dalej. Następny mecz w niedziele o godzinie 17:00 w Łączanach,naszym przeciwnikiem będzię drużyna Skawy Jaroszowice. Wszystkich kibiców zapraszamy i prosimy o licznę stawienie się na tybunach.

Wisła Łączany - Leskowiec Rzyki



Warunki rozgrywania meczu pozostawiały wiele do życzenia, na boisku kałuża na kałuży. Wynik ustalony został przez gości już w 5 minucie kiedy to po błędzie naszym obroców Rzyki zdobywają bramkę. Zawodnicy Wisły są rozkojarzeni i ciężko o konsekwentną akcję, jednak próbowali przedrzeć się w pole karne przeciwników, niestety brakuje ostatecznego podania otwierającego drogę do bramki. Wraz z ubiegiem czasu w szeregach Wisły pojawia się coraz więcej błedów co pozwala drużynie z Rzyk na rozgrywanie swoich akcji i to oni tworzą sobie coraz więcej sytuacji podbramkowych w przeciwieństwie do Łączan którzy nieoddali do 25 minty żadnego strzału. 29 minuta, faul na zawodniku gospodarzy, sędzia dyktuje rzut wolny, do piłki podchodzi Oleksy, który strzałem z 20 metrów nie zmienia wyniku. Kolejną ładną akcję wypracowują sobie Rzyki. Starowicz postawiony w sytuacji sam na sam wybija piłkę, poprawa strzału, słupek. Do przerwy wynik się nie zmienia, goście wygrywają 0:1.  Po zmianie połów Wisła się "obudziła". Starowicz efektywną paradą broni groźny strzał z 30 metrów. Wisła stworzyła w drugiej połowie trzy klarowne sytuacje. Najpierw Suślik w 80 minucie uderza wprost w bramkarza, później Janiczek nie wykorzystuje syrtuacji sam na sam z bramkarzem, a strzał Oleksego został zatrzymany na linii bramkowej przez obrońce gości. W końcówce meczu Zawodnicy jak i kibice mieli nadzieję, że ten mecz uda się skończyć remisem, niestety ten mecz nie wyszedł Wiśle, a drużyna z Rzyk zdecydowanie była lepsza. 
Kolejny mecz juz w niedzielę o godzinie 17:00 LKS "Łysa Góra" Zawadka - LKS "Wisła" Łączany
Zapraszamy wszystkich kibiców!

Udana inauguracja



Pierwszy mecz, pierwsze punkty. W niedzielne popołudnie zawodnicy "Wisły" Łączany rozgromili swoich przeciwników 7 bramkowym zwycięstwem będąc gośćmi na własnym boisku. Kossowa mogła jako pierwsza otworzyć wynik, jednak nieskutecznie swoich sił próbował Kucharczyk i Rybarczyk. W 23 minucie rajd prawą stroną Oleksego, który dosrodkowywuje na dobiegającego Rafala Wawro który umieszcza piłkę w bramce i wysuwa Wisłę na prowadzenie. Kilka minut później zamieszanie w polu karnym wykorzystuje Szydłowski. Łączany prowadzą 0:2, jednak to prowadzenie szybko się zwieksza, kolejną bramkę dla swojej drużyny zdobywa Oleksy. 35 minuta zagrożenie jakie stawia Wisła nie zmienia się, Wawro znów skutecznie pokonuje golkipera Przełęczy. Tuż po zmianie stron ten sam zawodnik zdobywa hat-tricka, po dośrodkowaniu Bernasia. Oleksy również zdobywa w tym meczu hat-tricka, najpierw w sytuacji sam na sam z szestnastki pokonuje bramkarza Kossowej, później z rzutu wolnego z okolic 20metra. Do gwizdka wynik już się nie zmienił, Wisła wygrała "derby" i zdobywa pierwsze 3 punkty w nowym sezonie.
Gratulujemy i życzymy powodzenia w kolejnym meczu.
LKS"Wisła" Łączany - LKS "Leskowiec" Rzyki 24.08.2014 (tj. niedziela) godz. 17:00
Zapraszamy wszystkich sympatyków do kibicowania drużynie!

Pierwszy trening po przerwie zimowej



Pierwszy trening przed rundą wiosenną we wtorek 28 stycznia, o 18:30 na hali sportowej w Zespole Szkół w Łączanach.

Wygrana na wyjeździe.



W sobotnie popołudnie Wisła wybrała się na pojedynek do Sosnowic, skąd przywiozła cenne 3 punkty. W pierwszych minutach to gospodarze przejęli inicjatywe i stwarzali sobie sytuacje podbramkowe. Najpierw rzut wolny z którym bez problmów poradził sobie nasz golkiper, później zdobyta bramka.. ale ze spalonego i kolejny rzut wolny z około 25 metrów, ale sprawnie zainterweniował Artur Starowicz, piąstkując piłkę na rzut rożny, z którego kibice też nie zobaczyli bramki.W 17 minucie atakować zaczęli goście, po dośrodkowaniu Dominika Janiczka z lewej strony, Dominik Maślona pewnym strzałem umieszcza piłkę pod poprzeczką dając prowadzenie swojej drużynie. 2 minuty później Dawid Oleksy mijając kilku swoich przeciwników, oddaje strzał... ale w swojego zawodnika. 20 minuta, zamieszanie w polu karnym gości, ale piłkarz Sosnowic uderza nad poprzeczką. W 30 minucie znowu dobrym snajperskim duetem popisali się Dominik Janiczek i Dominik Maślona, tym razem akcja toczyła się prawą stroną, Dominik Janiczek podaje, formalność dopełnia Dominik Maślona. Wisła prowadzi 2:0. Kilka minut znowu widzieliśmy piłkę w siatce, lecz boczny pokazał spalonego, ale nic straconego, ponieważ w 42 minucie sędzia główny wskazuje na wapno, do strzału podchodzi Rafał Wawro i piłka pewnie ląduje obok bramkarza gosodarzy, a chwile później bramkę 'do szatni' strzela Dawid Oleksy, po dośrodkowaniu Dominika Janiczka i podaniu Dominika Maślony.
W drugiej połowie na boisku pojawia się Robert Bernaś. W 50 minucie gospodarze zdobywaja kontaktową bramkę. 10 minut później zdobywają kolejną. Jest 2:4 na korzyść gości. 72 minuta uderzenie Janiczka, bramkarz wybija na rzut rożny. 4 minuty później swoich sił próbowali jeszcze gospodarze, oddając mocny strzał zza pola karnego, ale pewnie broni Artur Starowicz. Ostatnią bramkę temu meczu zobaczyliśmy w 80 minucie kiedy to Krzysztof Kons przeprowadza rajd prawą stroną, podając do Dominika Janiczka, który pieczętuje wygraną swojej drużyny.
Gratulujemy wygranej i życzymy jeszcze 9 punktów w tej rundzie jesiennej.

Kolejne 3 punkty zostają u nas!



W niedzielne popołudnie Wisła podejmowała u siebie Orła Radocza, wygrywając 5:0. Już od początku to my rozgrywaliśmy akcję za akcją. 5 minuta podanie od Dominika Maślony do Dominika Janiczka, który oddaje strzał, ale obok słupka. Kolejna akcja, dośrodkowanie Dawida Oleksy, zbyt silne, by dobiegający Dominik Janiczek mógł umieścić piłkę w bramce. Chwilę później bramkarz gości wybija piłkę po strzale Dominika Maślony, dobija Dawid Oleksy, jednak znowu bez bramki. Następnie Dominik Janiczek chciał lobem zdobyć prowadzenie, jednak bez bramkowego skutku. 18 minuta mocny kros z lewej strony od Łukasza Książka zakończony strzałem Rafała Wawro niestety dalej bez bramki. 23 minuta faul w polu karnym na Danielu Wiechciu, sędzia bez zastanowienia pokazuje na wapno, do strzału podchodzi Rafał Wawro i mamy pierwszą bramkę w tym meczu. 27 minuta rzut wolny z 20 metrów, podanie od Adama Kutermaka, jednak akcja spaliła się na panewce, gdyż sędzia dopatrzył się spalonego. Chwilę później akcja toczy się lewą stroną, Dominik Janiczek podaje do będącgo w polu karnym Dominika Maślony, który obracając się z piłką został 'zrównany z ziemią'. Kolejny rzut karny dla Wisły, zamieniony na bramkę rzez Rafała Wawro.30 minita to parada bramkarska Artura Starowicza, który nie dawał żadnych szans dla Orła. 34 minuta faul w okolicy pola karnego, dośrodkowanie...i zabrakło kilki centymetrów, żeby Rafał Wawro zdobył klasycznego hat-tricka. Wynik do przerwy już się nie zmienia, mimo kilku dogodnych sytuacju oby drużyn.
50 minuta, długi przerzut Miłosza Grzesiaka w pole karne, przyjęcie i uderzenie Dominika Janiczka, sprawia, że Wisła prowadzi 3;0. 57 minuta to rzut wolny dla Radoczy z okolic 20 metrów, brakarz nie musiał interweniować gdyż piłka nawet nie dotarła do bramki. Z minuty na minutę zawodnicy napierają do z lewej to z prawej strony. 73 minucie próbuje Dominik Janiczek, bramkarz wypluwa piłkę, dobiega Dawid Oleksy i strzela gola na 4:0. Ten sam zawodnik 3 minuty później po podaniu od Rafała Wawro niemalże wchodzi z piłka do bramki i pieczętuje wygraną swojego zespołu. Wisła wygrała mecz wynikiem 5:0.

Przegrana na wyjeździe..



W niedzielne popołudnie Wisła wybrała się na mecz do Babicy, gdzie zmierzyła się z miejscowym Amatorem. Już od pierwszych minut nasi zawodnicy próbowali swoich sił, najpierw Wawro oddaje zbyt słaby strzał z dystansu, Suślik mijając kilku zawodników oddaje groźny strzał który broni miejscowy golkiper, później Bernaś po dobrym podaniu od Janiczka, biegnie z piłką prawą stroną, ale znajdując się blisko bramki, wypuszcza sobie piłkę za daleko i przejmuje ją obrońca Amatora. Pierwszy strzał gospodarzy zostaje oddany w 10 minucie, jdnak bez problemu poradził sobie strzegący naszej bramki Artur Starowicz. Pierwsza bramkę w tym meczu zdobywa Wisła za sprawą Dominika Janiczka kiedy po podaniu Rafała Wawro, który przechwytuje piłkę w środku pola i pewnym strzałem w krótki róg zdobywa bramkę.Chwilę później Daniel Wiecheć oddaje strzał, jednak zbyt słaby by móc zaskoczyć bramkarza. w 25 minucie mocny strzał z 25 metrów oddaje Janiczek, ale niestety piłka odbija się w poprzeczkę. Minutę później gospodarze próbują wyrównać, ale ich strzał biegnie obok słupka. 26 mminuta rzut wolny na Mariuszu Włochu, do którego podchodzi Rafał Wawro, jednak pewnie broni bramkarz. Babicy udało się wyrównać w 30 minucie, kiedy to wyskakujący do piłki nasz golkiper zostaje uprzedzony przez zawodnika Amatora, który umieszcza piłkę w bramce głową. 10 minut później gospodarze wychodzą na prowadzenie, po nieudanej pułapce ofsajdowej, w sytuacji sam na sam okazję wykorzystuje zawodnik Babicy.  Wynik do przerwy się nie zmienia, Wisła przegrywa 2:1.
W drugiej połowie na boisku pojawia się Mikołaj Makowski. Wisła próbowała doprowadzić do remisu, to piłka nad poprzeczką, to słupek. Jak mawiają, niewykorzystane sytuację się mszczą, tak też się stało. Gospodarze w 76 minucie zdobywają bramkę na 3:1, nie dając szans bramkarzowi. W 91 minucie Robert Bernaś po długim rogu umieszka piłkę w bramce, wynik do końca spotkania 3:2 dla Amatora.

Pierwsza przegrana na własnym boisku..



W niedzielne popołudnie Wisła zmierzyła się z Huraganem Inwałd. Dopiero około 16 minuty zaczęło się coś dziać na boisku, kiedy to Daniel Wiecheć wykonuje rzut rożny, do piłki skacze Rafał Wawro, ale 'główkuje' on nad poprzeczką. W 22 minucie goście mogli wyjść na prowadzenie po oddaniu groźnego strzału z dystansu. Minutę później akcja gospodarzy z lewej strony, podanie od Arkadiusza Mydlarza do Dominika Janiczka u którego niestety brak skuteczności. 24 minuta to bardzo groźny strzał Huraganu, na nasze szczęście piłka odbiła się w słupek. Chwilę później w polu karnym zostaje faulowany Dominik Janiczek, sędzia bez zastanowienia wskazuje na jedenastkę, do strzału podchodzi Rafał Wawro i zdobywa pierwszą w tym meczu bramkę. Swoich sił próbuje Dawid Oleksy, który mija kilku zawodników, lecz gubi się i... trafia w zawodnika. W 30 minucie dobrze w bramce spisuje się Artur Starowicz który broni mocny strzał gości, wybijając piłkę nad poprzeczkę. Huragan miał jeszcze kilka dogodnych sytuacji ale albo to obok słupka, albo nad poprzeczką. 37 minuta, możliwość zdobycia bramki przez Dawida Kozła, który po podaniu od Dominika Janiczk znajduje się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale widzimy jak piłka 'szybuje' nad poprzeczką. 40 minuta dośrodkowanie Dominika Janiczka, tym razem sam na sam Dawid Oleksy, mógł strzelać głową, chciał nogą i szansa na bramkę przepadła. 43 minuta sam na sam Dominik Janiczek, jednak jego strzał kończy się 'podaniem' do bramkarza. Do przerwy wynik się nie zmienia, Wisła prowadzi 1;0.

W drugiej połowie bramkę mógł zdobyć Robert Bernaś, który wychodząc z połowy mija dwóch zawodników ale trafia w słupek.58  minuta, goście doprowadzają do remisu, po zamieszaniu w polu bramkowym. 61 minuta to strzał z dystansu gości nad poprzeczkę.W 66 minucie gości mogli zdobyć prowadzenie, jednak ich bramka była zdobyta ze spalonego. 70 minuta faul na Dawidzie Oleksy, który wychodził na dobrą pozycję, zawodnik gości dostaje czerwoną kartkę. Rzut wolny, strzela Rafał Wawro, niestety prosto w ręcę bramkarza. 81 minuta goście wychodzą na prowadzenie, zawodnik Huraganu obraca się, przekłada piłkę z lewej na prawą nogę i oddaje strzał z 7 metrów. S 88 minucie mogliśmy doprowadzić do podziału punktów, jednak Dominik Janiczek skacząc do główki mija się piłka o kilka centymetrów.. i tak mecz kończy się wynikiem 2;1 dla gości.

Kluczowa druga powoła



W sobotnie popołudnie w Tomicach Wisła Łączany pokonała miejscowego Dęba 3:0.  Pierwsza połowa wcale na to nie wskazywała, mimo kilku dobrych akcji naszych zawodników. 2 minuta, dobra wrzutka Dominika Janiczka, która ląduje w rękach bramkarza gospodarzy. Minute później to miejscowi stworzyli sobie dogodną akcję na bramkę strzelając w długo róg stwarzając zagrożenie naszemu golkiperowi, jednak piłka minimalnie biegnie nad poprzeczką. 7 minuta rzut rożny wykonuje Dawid Oleksy, do piłki skaczę Daniel Wiecheć, ale znowu widzimy tor piłki nad poprzeczką. 5 minut pózniej na prowadzenie chciał nas wyprowadzić Mariusz Włoch, ale jego strzał jest za słaby i bramkarz gospodarzy bez problemu ją łapie. W 14 minucie miejscowi stwarzają zagrożenie pod naszą bramką, piłka skaczę przed bramkarzem, któremu udaje się wykopać ja niemal przed pole karne, ale i takiej sytuacji napastnik Dębu nie wykorzystał. W 19 minucie kolejny sprawdzian dla Artura Starowicza, który radzi sobie z mocnym strzałem, lekko muska piłkę nad poprzeczkę. 23 minuta to ładna kontra od obrońców, przez środkowego pomocnika Daniela Wiechcia, który idelanie 'puszcza w uliczkę' Dominika Janiczka, jednak nasz napastnik  znajdując się w sytuacji sam na sam wypuszcza sobie piłkę za daleko. Kilka minut później Daniel Wiecheć podaje do naszych napastników, którzy znajdują się w sytuacju trzy na jednego, Dominik Janiczek, Dawid Oleksy i Mariusz Włoch,ale nawet taka sytuacja nie doprowadziła do bramki. 43 minuta, wydawać by się mogło, że teraz już na pewno zdobędziemy prowadzenie, kiedy to Mariusz Włoch w sytuacji sam na sam, przy próbie wyminięcia bramkarza gości, wypuszcza piłkę za daleko. Do przerwy bezbramkowy remis.
W drugiej połowie na boisku pojawia się Robert Bernaś. w 4 minucie drugiej połowy w końcu mamy bramkę, którą zdobywa Dawid Oleksy, mijając kilku obrońców. 57 minuta Dominik Janiczek podaje do nadbiegającego Roberta Bernasia, który główkuje nad poprzeczkę. 3 minuty później wolny na Danielu Wiechciu, do którego podchodzi Dominik Janiczek, jednak piłka lądują obok słupka.81 minuta po podaniu naszego obrońcy Adama Kutermaka do Dominika Janiczka, który mija dwóch obrońców i oddaje strzał w długi róg. Wisła wygrywa 2;0. Chwilę później, faul na Dawidzie Koźle, sędzia dyktuje rzut wolny, do którego podchodzi Rafał Wawro, oddaje silny strzał po długim rogu, nie dając bramkarzowi szans który nawet nie ruszył do piłki. Do końca meczu wynik już się nie zmienił i tak nasza Wisła przywiozła komplet punktów.
Gratulujemy!!

4 karne w meczu.. 3 punkty zostają u nas!



W niedzielnym meczu, nasza Wisła zdobyła 3 punkty z Grodem Grodziskiem.Powtórka z poprzednich dwóch meczy, już w pierwszych minutach przegrywamy 1.0, kiedy to zawodnik gości przelobował naszego bramkarza.W 14 minucie Daniel Wiecheć próbuje wyrównać wynik, oddaje strzał z dystansu, odbija bramkarz, dobija Dawid Oleksy, ale piłka ląduje w rękach golkipera. Kolejny strzał z dystansu oddaje Dominik Janiczek ale znowu bez bramki. W 28 minucie sędzia dykatuje rzut wolny, do którego podchodzi Rafał Wawro, oddaje mocny strzał, ale uderza obok słupka. W końcu w 30 minucie mamy wyrównująca bramkę, którą zdobywa Dominik Janiczek, po błędzie bramkarza, który "wypluwa" mocny strzał Rafała Wawro.2 minuty później szansa na kolejną bramkę, strzał Dominika Janiczka wybija bramkarz na 16 metr, do piłki dobiega Rafał Wawro, próbuje strzelić, ale w ostatniej chwili blokuje go obrońca gości.Dawid Oleksy znowu zaskakuje nas swoją indywidulną akcją, mijając kilku obrońców zdobywając bramkę. Wisła wygrywa 2:1... a już minutę później sędzia pokazuje na wapno, po faulu na Dominiku Janiczku, do piłki podchodzi Rafał Wawro, który jak na weterana tej druzyny przystało zdobywa bramkę. Do przerwy wynik się już nie zmienia.

W drugiej połowie na boisku pojawia się Mariusz Włoch. W 4 minucie drugiej połowy Dawid Oleksy strzela z wolnego, ale piłka ląduje w rękach bramkarza. W 55 minucie po asyście Mariusza Włocha po długim rogu strzela Dominik Janiczek, piłka między nogami bramkarza... i bramka, mamy 4:1. 69 minuta kolejny karny dla gospodarzy. Skutecznie wykorzystuje go Dawid Oleksy. Każdy myślał, że mamy pewne zwycięstwo, ale goście zaczeli coraz groźniej atakować. 83 minuta faul Krzysztofa Konsa na zawodniku gościu, sędzia dysktuje '11'. Mamy 5:2, a 5minut później mamy już 5:3. Straszne nerwówka na boisku. Kolejny karny, po faulu Rafała Wawro i jest 5:4. Udało się utrzymać prowadzenie i wygrać mecz, co cieszy wszystkich sympatyków Wisły. 
Gratulujemy i życzymy powodzenia w kolejnym wyjazdowym meczu, który już w sobotę o 17:00 z LKS "Dąb" Tomice! 

Słaby mecz.. 0 punktów..



W niedziele nasza Wisła udała się na mecz do Jaroszowic, gdzie zmierzyła się z miejscową Skawą. Niestety naszym zawodnikom nie udało się przywieźć 3 punktów. Po ostatnim gwizku sędziego mecz zakończył się 4:1 dla gospodarzy, którzy już od pierwszych minut zdobyli prowadzenie. Naszym piłkarzom nic nie wychodziło, gubili się w obronie, podania nie były dokładne, wszystko wracało pod nogi przeciwników, którzy raz za razem stwarzali sobie okazję na bramkę. W 15 minucie meczu Dominik Janiczek oddaje strzał, który broni bramkarz, dobija Dawid Oleksy, ale piłka znowu odbija się od bramkarza. 29 minuta zamieszanie pod bramką Wiślaków, starcie napastnika Jaroszowic z Krzysztofem Konsem, sędzia wskazuje na jedenastkę,równocześnie karając naszego obrońcę żółtą kartką, Wykorzystany rzut karny, Wisła przegrywa 2:0. Kilka minut później, bo w 32 minucie Dawid Oleksy mijając kilku zawodników oddaje strzał, jednak bramkarzowi udaje się musnąć piłkę i znowu nie ma bramki. 33 minuta faul na Danielu Wiechciu, wolny dla przyjezdnych do którego podchodzi Dominik Janiczek, który nietuzinkowym strzałem z 30 metrów umieszcza piłkę w bramce. Jest 2:1, co daje jeszcze nadzieję na zwycięstwo. W kolejnej sytuacji podbramkowej dobrym refleksem w obronie wykazał się Grzegorz Wiecheć, który wybija piłkę prawie że z bramki, chroniąc od kolejnej straconej bramki.

W drugiej połowie na boisku pojawia się Konrad Tyrybon i Paweł Suślik. Już od pierwszych minut Wisła próbuje swoich sił, Dawid Kozioł strzela między nogami bramkarza, piłka w bramce, jednak kilka seksund wcześniej sędzia gwizda spalonego. w 15 minucie drugiej połowy napastnik Jaroszowic wychodzi na czystą pozycję, nasz bramkarz próbuje ratować swoją drużynę przed utratą kolejnej bramki... co przynosi mu czerwoną kartkę za faul i tak Wisła gra w 10, na bramce staje obrońca Arkadiusz Mydlarz. Nerwowo w szeregach Łączan. Swoich sił próbuje jeszcze Dawid Oleksy, jednak nie udaje mu się celnie strzelić głową w bramkę. Jak to mówią nie wykorzystane sytuację się mszczą, tak też się stało. W 70 minucie Jaroszowice prowadzą 3:1.. a w 87 minucie już 4:1.. Doliczony czas, Dawid Oleksy znowu mija kilku zawodników, oddaje strzał, piłka nad poprzeczką. Nie poddaje się, chwilę później znajduje się sam na sam z bramkarzem, ale piłka znowu szybuję nad poprzeczką. Słaby mecz w wykonaniu naszych zawodników. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowe załamanie.
Kolejny mecz 1 września(tj nd) o 15:00 z zespołem Gród Grodzisko.
Zapraszamy.

Strona 1 z 2

Go to top